Cele, czyli kiedy marzenia stają się rzeczywistością

O ile chyba większość z nas ma swoje marzenia, to zdecydowana mniejszość wyznacza sobie cele. Jaki cel ma zatem stawianie sobie celów? Przede wszystkim ukierunkowują one nasze działanie i motywują do wysiłku. Nabiera to znaczenia zwłaszcza wtedy, kiedy pojawiają się trudności, które wymagają uruchomienia dodatkowych nakładów energii i wysiłku. Poza tym, stawianie celów oraz ich realizowanie potrafi być emocjonującym i satysfakcjonującym doświadczeniem.


Zarządzanie celami

W zależności od perspektywy czasowej cele dzielimy na strategiczne (powyżej 5 lat), długoterminowe (od 2 do 5 lat), średnioterminowe (od 3 miesięcy do 1 roku) oraz krótkoterminowe (do 3 miesięcy). Na podstawie wyznaczonych celów planujemy swoje kolejne działania. Co oznacza, że będziemy musieli odróżnić sprawy najważniejsze (które są nieliczne) od tych najmniej istotnych (których zazwyczaj jest wiele). Codzienne życie wymaga bowiem podejmowania wielu różnych aktywności. Zwykle nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkiemu w równie dobrym stopniu. Co więcej, wiele spraw w ciągu dnia jest nieszczególnie istotnych z punktu widzenia wyznaczonych celów, ale trzeba je wykonać (np. sprzątanie, zakupy). Nie każdego dnia czy tygodnia będziemy robić rzeczy, które bezpośrednio przybliżą nas do upragnionego celu. Nie znaczy to wcale, że tracimy szanse na osiągnięcie sukcesu. Wyjaśnia to reguła PARETO, która zakłada, że 20% nakładów (np. czasu i wysiłku) potrafi przynosić nawet 80% efektów (realizowania celów). Dlatego warto wykształcić w sobie nawyk myślenia o podejmowanych działaniach właśnie z punktu widzenia wytyczonego celu. Czasami zaledwie parę aktywności w ciągu np. tygodnia zakwalifikowalibyśmy do tej grupy (np. chodzenie na kurs języka angielskiego, jeżeli chcemy wyjechać np. na wymianę uczniowską czy studencką do innego kraju). Można nad tym zapanować zadając sobie regularnie pytania: które podejmowane zadania najbardziej przybliżają mnie do upragnionego celu? Które z podejmowanych działań jest najważniejsze z punktu widzenia upragnionego celu? Jakie działania mogą mnie przybliżyć do upragnionego celu?


Jakie cechy powinien mieć cel?

Dobrze wytyczone i sformułowane cele spełniają kryteria anglojęzycznego akronimu: S.M.A.R.T (ang. Specific, Measurable, Attainable, Realistic, Time-bound). Oznacza, że cel powinien być dookreślony, mierzalny, osiągalny (w literaturze dotyczącej S.M.A.R.T. występuje również jako Achievable, ale także Acceptable/Accurat – akceptowalny, trafny), realistyczny i określony w czasie. Cel, wiadomo, musi jasno definiować co i jak chcemy osiągnąć. Dobrze jest przy tym wyznaczyć jakiś wskaźnik, który pozwoli nam na bieżąco sprawdzać, na których etapach realizacji celu się znajdujemy, a ostatecznie, czy udało się go osiągnąć (np. poziom wiedzy i umiejętności). Uzmysłowienie sobie, ile do tej pory udało się zrobić może okazać się bardzo pomocne w podtrzymaniu motywacji wówczas, kiedy pojawią się trudności i zwątpienie, a także w podejmowaniu adekwatnych do sytuacji działań. Jednocześnie cel powinien być realny z punktu widzenia własnych możliwości. Jeżeli zupełnie nie uwzględnimy swoich ograniczeń (np. zdolności, umiejętności) już na starcie szykujemy sobie rozczarowania, przysłowiowe pot i łzy. Ale z drugiej strony cel, aby był mobilizujący nie może być zbyt łatwy do osiągnięcia. Wówczas szybko stracić na swojej atrakcyjności. Nieodłączną częścią celu jest ulokowanie go w czasie, co oznacza, że wyznaczamy sobie termin jego zrealizowania. Dotyczy to zwłaszcza celów strategicznych, długoterminowych i średnioterminowych. Określone warunki brzegowe wzmacniają motywację i ułatwiają planowanie swoich działań, a tym samym organizację czasu. Wyznaczając cel powinniśmy go jak najbardziej skonkretyzować. Marzenie np. o byciu bogatym jest w tym kontekście mało mierzalne, bo dla każdego może to znaczyć coś innego. Natomiast cel o założeniu i rozwinięciu w ciągu określnego czasu własnego biznesu, który będzie przynosił rocznie określone zyski już takim będzie. Precyzując swoje cele tak naprawdę będziemy wiedzieli do czego dążymy.

Tym, co bez wątpienia zmusza jasne i precyzje zdefiniowanie celu zgonie z zasadą S.M.A.R.T., jest zapisanie go sobie, np. Do końca przyszłego roku zdam egzamin FCE. Do końca roku odłożę 1000 złotych na rower.


I co dalej?

Postawienie sobie celu to oczywiście bardzo dobry początek. Naprawdę atrakcyjne cele zwykle wymagają czasu, nakładów pracy, wytrwałości i wysiłku. Dobrze jest zacząć swoją przygodę ze stawianiem celów stosując metodę małych kroków. Postawienie sobie na początek celu obejmującego krótszą perspektywę czasową, np. miesiąc będzie zdecydowanie bardziej mobilizujące aniżeli ambitny cel długoterminowy. Jest wówczas duża szansa na to, że wprawa w zarządzaniu swoimi mniejszymi celami pozwoli nam nabyć doświadczenia
i odwagi do wyznaczania kolejnych – tych większych.