FAQ

FAQ – najczęściej zadawane pytania.

    1. Potencjalnym problemem jest każda sytuacja, w której tracimy kontrolę nad własnym zachowaniem. Narkotyki zaburzają naszą świadomość i racjonalny osąd sytuacji. Pod ich wpływem możemy robić rzeczy, które są dla nas ryzykowne. Nawet jednokrotne użycie narkotyków, w tym tzw. dopalaczy może być jednocześnie niebezpieczne dla zdrowia i zagrażać życiu. Zdarza się również, że osoby eksperymentujące z narkotykami zaczynają tracić nad nimi kontrolę i uzależniają się od nich.

      Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że masz problem z narkotykami:

      • coraz częściej sięgasz po narkotyki,

      • aby wywołać ten sam efekt co wcześniej zażywasz coraz większych dawek narkotyków,

      • większą część czasu przebywasz z osobami, które zażywają narkotyki,

      • sięgasz po narkotyki aby poradzić sobie z nieprzyjemnymi emocjami,

      • narkotyki służą Ci jako środek do rozładowania napięcia i stresu,

      • gdy nie masz możliwości sięgnięcia po narkotyk wpadasz w zły nastrój i stajesz się nerwowy,

      • Twoje relacje z innymi – rówieśnikami, członkami rodziny, nauczycielami – w ostatnim czasie pogorszyły się,

      • masz problemy w szkole lub w pracy (np. często wagarujesz, spóźniasz się, nie wykonujesz swoich obowiązków, masz złe wyniki itp.),

      • masz problemy zdrowotne, które pojawiły się w związku z używaniem narkotyków.

      Jeżeli zauważyłe(a)ś u siebie opisane wyżej sygnały, rozważ skontaktowanie się z terapeutą. On pomoże Ci ocenić, czy potrzebujesz specjalistycznego wsparcia. Możesz poszukać placówki pomocowej (poradni, punktu konsultacyjnego) blisko Twojego miejsca zamieszkania korzystając z naszej bazy.

      Pamiętaj: Używanie narkotyków prowadzi do wielu problemów. Jednym z nich jest uzależnienie. To poważny problem, którego nie można wyleczyć, słuchając „dobrych rad” znajomych czy internautów. W takiej sytuacji niezbędne jest wsparcie profesjonalisty, który zna i rozumie mechanizmy uzależnienia i wie, jakie kroki trzeba podjąć, żeby z niego wyjść. Używanie narkotyków to przede wszystkim bardzo niebezpieczna gra, która zagraża zdrowiu i życiu. To zbyt poważna sprawa, żeby zostawać z tym samemu. Dlatego warto zwrócić się do specjalistów, którzy mają odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie, żeby pomóc nam poradzić sobie z tym problemem.

      Sprawdź  czy masz problem z narkotykami

    1. Zdecydowanie nie jest to prawdą, że „dopalacze” są mniej groźne niż narkotyki. Może być wręcz przeciwnie. „Dopalacze” mogą okazać się szczególnie niebezpieczne dla zdrowia i życia, gdyż ich skład jest nieznany użytkownikowi (a czasami również osobom oferującym te produkty). Znajdują się w nich nowo wytwarzane substancje toksyczne, o niezbadanym ryzyku zdrowotnym. Ponadto nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę się w nich znajduje. Produkty o takiej samej nazwie mogą bowiem różnić się rodzajem i stężeniem zawartych substancji psychoaktywnych. W przypadku zatrucia „dopalaczami” lekarze nie wiedząc, z jakimi związkami mają do czynienia, mogą okazać się bezsilni lub nie zdążyć z pomocą. W „dopalaczach” znajduje się wiele zanieczyszczeń, które potęgują ich szkodliwość. Używanie tych produktów może doprowadzić do utraty przytomności, trwałego uszkodzenia mózgu i narządów wewnętrznych organizmu (serca, nerek), a nawet zgonu. Sprawdź co to są dopalacze.

    2. Tak. Nawet jednorazowe użycie może doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych, a niekiedy nawet do śmierci. Dlaczego używanie „dopalaczy” jest tak ryzykowne? Gdyż ich producenci stosują do ich wytworzenia niebezpieczne, toksyczne substancje. Zawarte w „dopalaczach” nielegalne związki chemiczne mogą na siebie wzajemnie oddziaływać potęgując toksyczny wpływ na organizm użytkownika.

      Pamiętaj: Nigdy nie wiadomo co dokładnie zawiera dany „dopalacz”. Pod tą samą nazwą mogą występować zasadniczo różne substancje chemiczne. W 2014 roku ponad 2,5 tysiąca osób trafiło do szpitali w związku z zatruciem „dopalaczami”.

       

    1. Od marihuany, podobnie jak od innych narkotyków, można uzależnić się. Prowadzone na ten temat badania wskazują, że około 10% użytkowników marihuany uzależnia się od niej. Przykładowo, problem z nałogowym zażywaniem heroiny, która jest o wiele silniej uzależniającym narkotykiem od marihuany, ma około 50% użytkowników. Dlaczego w takim razie tak wiele osób ma problem z uzależnieniem od marihuany? Otóż marihuana jest najczęściej zażywanym narkotykiem, co oznacza, że osób eksperymentujących z marihuaną jest o wiele więcej niż tych zażywających np. heroinę. Nie bez znaczenia jest również fakt, że obecnie narkotyk ten zawiera coraz wyższe stężenie THC. Ostatnimi czasy niekiedy jej stężenie dochodzi aż do 20-30% (średnie stężenia osiągają wartość 10%).

    2. Tak. Dym marihuanowy zawiera substancje rakotwórcze. Marihuana oprócz substancji psychoaktywnej tetrahydrokannabinolu (THC) zawiera także substancje smoliste i inne niebezpieczne związki chemiczne. Jej regularne używanie może być podobnie lub nawet bardziej niebezpieczne niż palenie papierosów. Badania świadczą, że wypalanie 3-4 „skrętów” marihuany dziennie, pod względem szkodliwości, dorównuje wypaleniu 20 papierosów.

    3. To chemicznie pozyskiwane (syntetyzowane) substancje psychoaktywne. Syntetyczne kannabinoidy to toksyczne związki chemiczne, które oddziałują na te same obszary mózgu co marihuana. Bardzo łatwo jest je pomylić z roślinnymi kannabinoidami, bo producenci na opakowaniach nie podają ich nazw chemicznych np. JWH-073 lub CP-47 lecz nazwy łacińskie Canavalia maritim lub Nymphaea caerulea. Używanie syntetycznych kannabinoidów niesie za sobą bardzo duże zagrożenie, bo z jednej strony są łatwo dostępne, a z drugiej nie zostały dobrze przebadane przez naukowców i nie wiadomo, jakie mogą nieść skutki uboczne i jaka ich ilość jest dawką śmiertelną. Cały czas powstają jednocześnie nowe syntetyczne kannabinoidy – jeżeli któryś ze składników zostanie wpisany na listę nielegalnych substancji, producenci syntetyzują nowe toksyczne związki. Zanim trafiają na rynek, nikt nie sprawdza, jakie szkody dana substancja wyrządza.

    4. Receptory (a właściwie białka receptorowe) znajdują się na powierzchni komórek. Ich zadaniem jest odbieranie sygnałów docierających do komórek. Dzięki otrzymaniu informacji z receptora, aktywność komórki zmienia się – może stać się bardziej intensywna lub zwolniona. Komórki w organizmie są wyspecjalizowane w wykonywaniu określonych zadań. Podobnie jest z receptorami. W zależności od typu receptory są „zaprogramowane” na odbieranie sygnałów o określonym charakterze. I tak np. termoreceptory reagują na zmiany temperatury, chemoreceptory – na różne substancje chemiczne (np. hormony, neuroprzekaźniki), fotoreceptory – na światło itd.

      Receptory kannabinoidowe (CB1, CB2) to chemoreceptory znajdujące się w całym organizmie człowieka. Są one „zaprogramowane” na odbieranie sygnałów pochodzących z produkowanych przed organizm neuroprzekaźników endokannabioidowych – związków chemicznych, które wytwarzane są przez organizm np. w trakcie snu, relaksu,  po wysiłku fizycznym czy w odpowiedzi na bodźce bólowe. Neuroprzekaźniki endokannabiodowe działają na receptory kannabinoidowe w ten sposób, że hamują aktywność komórek oraz przepływ informacji pomiędzy nimi (poprzez m.in. zmniejszenie wydzielania neuroprzekaźników). Można powiedzieć, że w takiej sytuacji komórki są wprowadzane w stan „odpoczynku”.

    5. Układ kannabinoidowy to system funkcjonujący w organizmie, który odpowiada za szereg naszych reakcji, np. nastrój, motywację, odczuwanie głodu czy sytości, aktywność ruchową. Do tej pory badacze rozpoznali dwa receptory układu kannabiniodowego: CB1 i CB2. Są one rozsiane w całym organizmie. Receptory CB1 znajdują się w różnych częściach mózgu odpowiedzialnych m.in. za przeżywanie emocji i pamięć (zwane układem limbicznym), zachowanie równowagi (móżdżek), a także w płucach, wątrobie, nerkach, organach rozrodczych. Grupa receptorów CB2 związana jest natomiast z funkcjonowaniem układu odpornościowego. Najwięcej ich występuje w śledzionie i w szpiku kostnym. Są one również obecne w mózgu. Receptory CB1 i CB2 reagują na określone neuroprzekaźniki zwane endokannabinoidami, w taki sposób, że wyhamowują aktywność komórki, wprowadzając ją w stan „odpoczynku”. Neuroprzekaźniki endokannabinoidowe są wytwarzane w sposób naturalny np. po wykonanym treningu czy w czasie relaksu. Te same receptory, czyli CB1 i CB2 reagują na kannabinoidy roślinne (THC) i syntetyczne znajdujące się w narkotykach. O ile produkowanie własnych endokannabinoidów jest dla organizmu zdrowe, tak używanie kannabinoidów znajdujących się w narkotykach (w tym w „dopalaczach”) już nie.

    1. Używanie marihuany w okresie dorastania może być szczególnie szkodliwe dla zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Rozwijający się organizm jest na tyle delikatny i wrażliwy, że nie jest w stanie poradzić sobie z toksycznym działaniem narkotyków. Szczególne mało odporne są: centralny układ nerwowy (mózg), układ krwionośny i układ oddechowy. Nie bez przyczyny największe żniwo zgonów narkotyki zbierają wśród młodych ludzi. Użycie np. amfetaminy może prowadzić do zatrzymania akcji serca lub zawału bez względu na wiek. Nastolatek ma jednak mniejsze szanse na uratowanie, niż osoba dojrzała, dlatego że w młodym organizmie bardzo szybko postępuje tzw. martwica tkanek (wynik obumierania komórek). Młode osoby są również bardziej narażone na samobójstwa w wyniku zażycia narkotyku. Obniżenie krytycznego myślenia, poczucie mocy mogą prowadzić do lekkomyślnych zachowań, np. wyskakiwania przez okno czy chodzenia po ruchliwych torach kolejowych. Obniżony nastrój doświadczany w krótkim odstępstwie czasu po zażyciu narkotyku może również prowadzić do samobójczej śmierci. Odczuwane wówczas lęki, apatia, zły nastrój wydają się nie do wytrzymania. Samookaleczanie się lub odebranie sobie życia wydaje się wówczas najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na odcięcie się od przeżywanych emocji.

      Używanie narkotyków w młodym wieku zwiększa również ryzyko uzależnienia. Badania wskazują, że osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co najmniej 50 razy, naraża się na dwu lub trzykrotnie większe ryzyko zachorowania na schizofrenię niż osoba nie przyjmująca tego narkotyku.

    2. Nie. Regularnie prowadzone w Polsce, wiarygodne badania (np. ESPAD – European School Survey Project on Alcohol and Drugs i inne) zdecydowanie świadczą, że większość nastolatków nie używała narkotyków. Zdecydowana większość gimnazjalistów (ponad 75%) nigdy w życiu nie używała marihuany lub haszyszu. Podobnie, wyraźna większość młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych nigdy nie sięgnęła po te środki (ponad 62%).

      Wyniki badań przeczą opinii z którą czasem można zapoznać się w Internecie lub w środkach masowego przekazu, że używanie narkotyków jest popularne wśród młodzieży. Prawda jest taka, że mniejszość nastolatków w ogóle sięga po nielegalne substancje, a jeszcze mniejsza grupa używa ich regularnie. Używanie narkotyków nie jest normą.

    1. Uzależnienie jest trudną chorobą, dotyczy całej osobowości człowieka. Oznacza utratę kontroli nad własnych zachowaniem. Proces leczenia zwykle jest długotrwały, w jego trakcie lub po zakończeniu terapii zdarzają się tzw. nawroty, czyli ponowne sięganie po narkotyki.

      Niektórzy, nie rozumiejąc czym jest terapia, myślą, że wystarczy zastosować farmakologiczne odtrucie organizmu (tzw. detoksykację). Takie myślenie jest błędne. Detoksykacja jest często warunkiem umożliwiającym podjęcie właściwej terapii i nie zastąpi leczenia. Osoby, które tylko się odtruły i nie rozpoczęły terapii są szczególnie narażone na ryzyko ponownego używania narkotyków. Nie wystarczy usunąć toksyny z organizmu, żeby utrzymać abstynencję. Uzależnienie dotyczy przede wszystkim sfery psychicznej człowieka. Staje się nawykowym i przymusowym sposobem np. na poprawianie sobie nastroju. Dlatego potrzebna jest odpowiednia pomoc psychologiczna.

    1. Posiadanie każdej ilości narkotyku w Polsce wiąże się z zagrożeniem karą pozbawienia wolności do lat trzech. W szczególnych okolicznościach, gdy ilość narkotyków jest nieznaczna i są one przeznaczone na własny użytek, postępowanie wobec takiej osoby może zostać umorzone przez sąd lub prokuratora. Osobie handlującej narkotykami grozi dziesięć lat więzienia. Nakłanianie drugiej osoby dorosłej do zażycia narkotyku lub dawanie narkotyku może się skończyć trzema latami pozbawienia wolności, a nakłanianie osoby niepełnoletniej, ośmioma latami. Prowadzenie pojazdów pod wpływem narkotyków jest karane grzywną, ograniczeniem wolności lub jej pozbawieniem do lat dwóch. 

    1. Używanie narkotyków prowadzi do osłabienia kontroli nad własnym zachowaniem. Gdy tracimy nad sobą kontrolę, możemy podejmować różne, potencjalnie niebezpieczne zachowania. Możemy np. podjąć ryzykowną aktywność seksualną, w której dochodzi do penetracji bez zastosowania zabezpieczenia (prezerwatywy), minimalizującego ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi przez krew i wydzieliny narządów płciowych. Poprzez ryzykowne kontakty seksualne można zakazić się nie tylko HIV, HBC czy HCV (wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, popularnie zwane żółtaczką) ale także m.in. rzeżączką, kiłą, opryszczką, chlamydiami. Gdy jesteśmy pod wpływem narkotyków, możemy łatwiej stać się ofiarą przemocy seksualnej, co z kolei naraża na ryzyko zakażenia.

      Niektóre sposoby przyjmowania narkotyków są szczególnie ryzykowne. Wstrzykiwanie narkotyku z użyciem igły lub strzykawki, które były już użyte przez kogoś innego, stwarza bardzo duże zagrożenie zakażeniem HIV, HBV lub HCV. 

    2. Dawniej zakażenie HIV wiązało się przede wszystkim z dożylnym stosowanie narkotyków. Obecnie coraz więcej osób zakaża się poprzez kontakty heteroseksualne bez zabezpieczenia. W związku z tym zaleca się kobietom, aby jeszcze przed zajściem w ciążę lub w jej trakcie zbadały się na obecność wirusa HIV. Można być bowiem nieświadomym, że jest się zakażonym. Kobieta w trakcie ciąży może zakazić swoje dziecko wirusem, ale nie musi. Ryzyko zakażenia HIV dziecka jest najwyższe w ostatnich trzech miesiącach ciąży oraz w trakcie porodu i karmienia piersią. Jednak dzięki braniu odpowiednich leków, można zmniejszyć ryzyko „przeniesienia” wirusa na płód do poniżej 2 procent i urodzić zdrowe dziecko.Leki te są bezpieczne zarówno dla matki, jak i dla dziecka.