Kryzys i co dalej?

Pojawienie się trudnych sytuacji czy kryzysów w życiu nigdy nie należy do spraw łatwych. Przy tym nie ma jednego przepisu na radzenie sobie z nimi, które gwarantują sukces każdemu w każdej sytuacji. Nie oznacza to jednak, że problemów, nawet tych dużych, nie można przezwyciężać. Gdy w Twoim życiu pojawi się kryzysowa sytuacja, warto wiedzieć, że nie jesteś jedyną osobą na świecie, której się to zdarza. Co więcej, takie sytuacje są częścią życia. Po drugie, istnieją różne sposoby, aby wykaraskać się z trudności (choć niekoniecznie od razu). Po trzecie, zamiatanie kłopotów pod dywan, czyli odcinanie się od nich, nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Może je tylko odsunąć w czasie i spowodować, że wybuchną ze zwielokrotnioną siłą. Po czwarte wreszcie, choć w danej chwili trudno w to uwierzyć, kryzysy mijają.

Co pomaga na kryzys?

  • Zaakceptowanie pojawiających się emocji. Są one naturalną reakcją organizmu na pojawiające się sytuacje. Z ewolucyjnego punktu widzenia emocje pojawiają się, aby skłonić nas do najbardziej optymalnych reakcji na wydarzenia, zapewniając tym samym adaptację do zmieniających się warunków i przetrwanie. Odczuwanie złości mobilizuje siły do działania i np. obrony swojego terytorium (z dzisiejszego punktu widzenia – swoich granic fizycznych i psychologicznych). Lęk z kolei skłania do wycofania się i uniknięcia niebezpieczeństwa. Współcześnie większość z nas nie musi wprawdzie codziennie walczyć o przetrwanie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale pojawiające się w naszym życiu sytuacje nadal odbieramy na kontinuum „sprzyjające – zagrażające” naszemu dobru. Dużo jednocześnie zależy od tego, jak to, co się dzieje wokół nas, sami interpretujemy. To samo wydarzenie może uruchamiać u różnych osób inne emocje. Nawet jeżeli są one zbliżone, to inne może być ich natężenie i wpływ na zachowanie. Niektóre osoby umiarkowany lęk może np. paraliżować, a innych pobudzać do działania. Dlatego ważne jest również to, jakie my sami postrzegamy i przeżywamy dane zdarzenia. Jedno jest natomiast pewne: emocje mijają.

Do przemyślenia:
Przypomnij sobie, kiedy ostatnio czułe(a)ś złość czy smutek. Co wtedy się z Tobą działo? Jakie pojawiały się w Tobie myśli? Jak reagowało Twoje ciało? Jak długo trwał ten stan? Czy następnego dnia, po dwóch, trzech dniach czułe(a)ś tę emocję w takim samym natężeniu? A jak wygląda to teraz? Z upływem czasu siła naszych emocji ulega zmianie.
 

  • Sięganie po wsparcie. Czasami rozmowy z przyjaciółmi mogą okazać się niewystarczające. Dobrze jest wówczas skorzystać z pomocy osoby dorosłej w swoim najbliższym otoczeniu. Być może potrzebne będzie również profesjonalne wsparcie psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry. Niekiedy kontakt ze specjalistą traktujemy jako niepotrzebne zawracanie głowy, a co gorsze – jako powód do wstydu. Obawiamy się, że korzystając z pomocy specjalisty zostaniemy źle ocenieni, jako np. osoby słabe czy nieradzące sobie. Tymczasem, każdy z nas może zetknąć się z sytuacją, w której potrzebuje wsparcia. Nie ma w tym niczego zawstydzającego, a tym bardziej -  nienormalnego. Specjalista nie jest przy tym osobą, która za nas rozwiąże problemy, ale pomoże nam spojrzeć na nie z innej perspektywy i rozeznać się w tym, co się z nami dzieje. Lepsze zrozumienie sytuacji i siebie jest pierwszym krokiem do przezwyciężenia trudności. 

Do przemyślenia:
Co być zrobił(a), gdyby kogoś bliskiego niemiłosiernie bolał ząb albo nie mógł z powodu stanu zdrowia wstać z łóżka? Będziesz czekać aż ból i cierpienie przejdą samoistnie czy spróbujesz skontaktować tę osobę z lekarzem? Z samopoczuciem psychicznym jest podobnie. Czasami wymaga pomocy specjalisty.
 

  • Zmiana perspektywy. Rozmowy z drugą osobą nie tylko przynoszą ulgę, zmniejszając natężenie emocji, ale również pomagają spojrzeć na to, co się dzieje z innego punktu widzenia. Trudne sytuacje czy kryzysy mają to do siebie, że pochłaniają nas, nasze myśli i emocje. Nic dziwnego. Nasz mózg przestawia się na tryb awaryjny i chcąc zaoszczędzić jak najwięcej energii, zawęża pole uwagi. To trochę jakbyśmy znaleźli się w tunelu, w którym jest tylko jedna droga. To sprawia, że jest nam bardzo trudno racjonalnie analizować to, co się dzieje i dostrzegać różne możliwości czy rozwiązania. Dzięki spojrzeniu z boku zyskujemy drugi oddech, a kryzysowa sytuacja staje się wyzwaniem a nie drogą bez wyjścia.
     
  • Poszukiwanie rozwiązania. Działania lub planowanie swoich kolejnych kroków zmierzające do tego, aby zmienić swoją sytuację pomagają w odzyskiwaniu wpływu na swoje życie. Jeżeli czujemy się w danym momencie pozbawieni poczucia wpływu, dobrze jest przypomnieć sobie sytuacje, w których wcześniej udało nam się poradzić sobie i znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie.
     
  • Czas. Pewne sprawy, aby ulec zmianie wymagają czasu. Mimo że w danym momencie dana sytuacja wydaje się nie do wytrzymania i pragnęlibyśmy, aby już się skończyła, może się okazać, że trzeba poczekać, aż nasze działania przyniosą efekt, a towarzyszące jej emocje miną.

Do zastanowienia się:
Przypomnij sobie wydarzenie z dzieciństwa, które sprawiło Ci wówczas przykrość. Mógł to być upadek, który nawet kosztował złamanie i wizytę w szpitalu lub stłuczenie, które wymagało tylko interwencji opiekuna. Czy nadal tak samo je przeżywasz? Towarzyszą Ci te same emocje? Myślisz o nich codziennie? Podobnie jest z innymi doświadczeniami. Z perspektywy czasu nasze odczucia i myśli w związku z różnymi sytuacjami zmieniają się.
 

  • Higiena ciała i umysłu. Sport, zainteresowania czy pasje dostarczają pozytywnych emocji i przynoszą odprężenie. W trudnych sytuacjach, choć być może jest to ostatnia rzecz, o której myślimy, warto o to zadbać. Podobnie jak o sen i zdrowe odżywanie. Pod wpływem napięcia, stresu i zmęczenia trudno jest myśleć i podejmować decyzje. Co więcej, narażamy się na kolejne przykre sytuacje: wypadki wynikające z nieuwagi, konflikty z ważnymi dla siebie osobami, gubienie rzeczy itd.