Napój energetyzujący – hit czy kit?

Czasami nazywane są psychodrinkami. Okazuje się, że przypływ energii nie jest jedynym skutkiem spożywania tzw. energy drinków. Jeżeli osobie dorosłej zdarza się pić je sporadycznie, np. w sytuacjach kiedy naturalne sposoby regeneracji sił nie są możliwe – raczej nie odczuje wyraźnych szkód wyrządzonych w organizmie. Zupełnie inaczej dzieje się w sytuacji, jeżeli ktoś sięga po nie często lub regularnie. Mogą one powodować uszkodzenie układu nerwowego, a nawet zatrzymanie akcji serca. Niebezpieczne są zwłaszcza dla dzieci, młodzieży, kobiet w ciąży i osób starszych.

W czym tkwi niebezpieczeństwo?

            Napoje energetyzujące zawierają cukier, biostymulatory (np. kofeina, która pobudza układ nerwowy, tauryna, której zadaniem jest wpływanie na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego, inozytol, który zapobiega chorobom krążenia). Część napojów zawiera dodatkowo guaranę, która ma około 2,5 razy więcej kofeiny niż kawa.

            Kofeina zwiększa wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny, które uruchamiają rezerwy energetyczne w organizmie. Za sprawą tych hormonów organizm mobilizuje się do działania: przyspiesza tętno i oddech, wzrasta ciśnienie krwi, rozkurczają się oskrzela, co powoduje dotlenianie się komórki, zwiększają się również możliwości koncentracji uwagi. Cukier (w jednej puszcze spożywamy ok. 6 łyżeczek cukru) zawarty w napoju dostarcza z kolei potrzebnej do działania energii. Witamy z grupy B, które mogą również znaleźć się w składzie energy drinka, wspierają prawidłowe działanie układu nerwowego i pomagają w produkcji potrzebnej do działania energii. Sam skład napoju energetyzującego możne uśpić naszą czujność, dając poczucie, że jest on czymś nieszkodliwym, czy wręcz odżywczym. Kojarzyć się może bowiem z napojem izotonicznym, który wyrównuje w ciele poziom elektrolitów i wody. Nic bardziej mylnego. Działanie specyfiku, jakim jest napój energetyzujący, nie polega bynajmniej na dostarczeniu naturalnego i zdrowego paliwa, a na zmuszeniu organizmu do wykrzesania zapasów drzemiącej w nim siły i energii. Przypomina to swoim działaniem pracę wyciskarki do owoców.

            Energy drink mobilizuje organizm do bardzo dużego wysiłku w krótkim okresie czasu. Kiedy zapasy energii zostaną już wykorzystane, pojawia się bardzo duże zmęczenie, którego nie sposób po raz kolejny oszukać. Jeżeli nie damy szansy naszemu organizmowi wypocząć i w sposób naturalny zregenerować się, odmówi posłuszeństwa. Nadmierne spożywanie kofeiny, która jest jednym z podstawowych składników napoju energetyzującego, ma również swoje konsekwencje. Kofeina powoduje przede wszystkim odwodnienie organizmu. Przedawkowanie kofeiny objawia się dreszczami, torsjami czy niebezpiecznym dla zdrowia znacznym wzrostem ciśnienia krwi. Zwiększa się zatem ryzyko zawału. Regularne spożywanie kofeiny może prowadzić również do uzależnienia. Wówczas próba zaprzestania jej spożywania może skończyć się objawami odstawiennymi, takimi jak rozdrażnienie, złe samopoczucie, bóle głowy czy senność.

Napój energetyzujący na imprezach

            Szczególnie niebezpieczne dla młodych osób jest picie napojów energetyzujących na imprezach w trakcie wzmożonego wysiłku fizycznego, kiedy pod wpływem pocenia się organizm i tak pozbywa się zapasów wody. Dodanie do tego działającego, odwadniającego energy drinka może skończyć się zatrzymaniem akcji serca. Spożywanie mieszanki napoju energetyzującego jest bardzo ryzykowne w połączeniu z alkoholem i narkotykami. Przede wszystkim dlatego, że pobudzenie, w które wprowadza organizm, powoduje, że osoba go pijąca nie odczuwa wyraźnie swojej nietrzeźwości i w związku z tym spożywa więcej alkoholu czy narkotyków. To oczywiście jest prostą drogą do śmiertelnego przedawkowania. Z dużo większą łatwością pod wpływem pobudzenia przychodzi do podejmowania zachowań ryzykownych.

Co zamiast energy drinka?

            Jeżeli potrzebujesz pobudzić swój organizm do działania zamiast energy drinka lepiej sięgnąć po naturalne i zdrowe metody, np. aktywność fizyczna, sen, zdrowe odżywianie – zwłaszcza warzywa i owoce, picie zielonej herbaty i wody.