Na co komu złość i strach? O znaczeniu emocji

Chyba każdy w swoim życiu choć raz doświadczył sytuacji, w której czuł, że zjadły go emocje albo mniej dosadnie – stres czy napięcie nie pozwoliły mu pokazać w stu procentach swoich możliwości. Tych ostatnich, wymagających, sytuacji nie brakuje w naszym życiu. Testy, egzaminy, potem rozmowy kwalifikacyjne o upragnione prace czy staże to tylko niektóre z nich. Nie wspominając już o takich zdarzeniach, w których z powodu przeżywanych emocji (np. gdy jesteśmy zakochani) niemal dosłownie potrafimy tracić dla kogoś głowę bez względu czy niesie to za sobą pozytywne, czy negatywne konsekwencje. Emocje potrafią doprowadzić na skraj wytrzymałości, a z drugiej strony, nadają życiu kolorytu i pozwalają doświadczać czegoś niepowtarzalnego. Co do jednego badacze nie mają wątpliwości – emocje są nam zwyczajnie bardzo potrzebne. Mogą być za to przyjemne i pożądane, a czasem przykre i niechciane. Nie sposób ich natomiast dzielić na dobre czy złe. Wszystko zależy bowiem od tego, co z nimi robimy i jak z nich korzystamy.

Skąd się biorą emocje i jaką pełnią funkcję?

Chcąc lepiej zrozumieć to, skąd wzięły się w naszym życiu emocje, musimy cofnąć się o setki tysięcy lat. Wyobraźmy sobie, co działoby się z człowiekiem jeszcze przed powstaniem cywilizacji, gdyby był pozbawiony systemu wczesnego ostrzegania przed niebezpieczeństwem? Jak oceniałby, że to co robi mu służy i pozwala przetrwać? Łatwo sobie wyobrazić, że czające się na każdym kroku zagrożenia naturalne bardzo szybko wyeliminowałyby nasz gatunek. Nie zostaliśmy wyposażeni ani w pancerz chroniący przez atakiem innych dzikich zwierząt czy ostrymi narzędziami, ani w kły, którymi można by się rozprawić z największym przeciwnikiem. Emocje zwykle towarzyszą człowiekowi w sytuacjach, które albo są dla nas pomyślne, czyli z perspektywy ewolucyjnej – zapewniają przetrwanie gatunku, albo sygnalizują pojawiające się przeszkody – z punktu widzenia naszych przodków – zagrażają naszemu życiu czy dobrostanowi. To, co czujemy, pełni zatem funkcję informacyjną, a w efekcie umożliwia adaptację do otaczającego środowiska.

Emocje pomagają w poznawaniu samego siebie

Czasami wydaje nam się, że emocje uruchamiają się w nas zupełnie niezrozumiale. Nie bierzemy wówczas pod uwagę tego, że do naszej świadomości dociera tylko część informacji z całego spektrum na okrągło przetwarzanych przez mózg. Wiele z nich może nie mieć istotniejszego znaczenia, ale czasem z pozoru błahy szczegół, potrafi wywołać całą lawinę emocji, myśli i zachowań. Jakiś niuans skojarzy nam się (na poziomie, który nie dociera do świadomości) np. z innym ważnym dla nas doświadczeniem i zaczyna nabierać tym samym szczególnego znaczenia. Może się wówczas zdarzyć, że zareagujemy w danej sytuacji emocją, która z racjonalnego punktu widzenia jest mało zrozumiała albo zaskakująco intensywna. Natomiast z perspektywy naszego doświadczenia, o którym w danym momencie nie pamiętamy, jest dużo bardziej adekwatna. Mózg chcąc sobie zaoszczędzić niepotrzebnej straty energii, którą byłaby w tym przypadku analiza tego, co się z nami dzieje, bardzo szybko zaczyna szukać jakiegoś najbardziej dostępnego wyjaśnienia. W efekcie np. myślimy, że przestraszyliśmy się wielkiego psa, podczas gdy tak naprawdę to jakiś szczegół w wyglądzie jego właściciela wzbudził prawdziwy niepokój. Jeżeli byśmy się nad tym dłużej i głębiej zastanowili, to każdy z nas znalazłby całe mnóstwo podobnych sytuacji.

Odkrywanie prawdziwego źródła naszego poruszenia przypomina pracę uważnego detektywa, który nie zadowala się zgrabnie wyglądającym na pierwszy rzut oka rozwiązaniem sprawy. W tym kontekście, emocje i myśli tworzą wzajemnie uzupełniającą się całość. Non stop dostarczają nam informacji o nas samych i o otaczającym nas środowisku. Nie zawsze są one tylko dobrze przez nas odczytywane.

Kilka słów o funkcjach emocji, z którymi zwykle jest najtrudniej sobie poradzić

Złość – pojawia się wówczas, kiedy ktoś przekracza nasze granice psychologiczne czy fizyczne lub pojawia się przeszkoda na drodze do realizacji naszych celów. Dzięki złości mobilizujemy swoje siły do działania. Z drugiej strony może prowadzić do nieprzemyślanych działań podejmowanych pod wpływem impulsu, ranienia siebie i innych, a także innych przykrych i bolesnych sytuacji między ludźmi.

Strach – uruchamia się wówczas, kiedy pojawia się coś nowego, nieznanego dla nas (może to być równie dobrze coś, co stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia lub nowa sytuacja, jak np. rozpoczynanie nauki w szkole). Strach motywuje do omijania zagrożenia lub odpowiedniego zabezpieczenia się (np. dobre i staranne przygotowanie się do wystąpienia). Z drugiej strony nieopanowany strach może paraliżować działanie i utrudniać realizowanie swoich celów.

Bezradność – pojawia się zwykle wówczas, kiedy dana sytuacji przekracza (subiektywnie lub obiektywnie) nasze możliwości poradzenia sobie. Pomaga konfrontować się nam ze swoimi ograniczeniami i w radzeniu sobie z sytuacjami, na które nie mamy wpływu. Z drugiej strony poczucie bezradności może zbyt szybko podcinać skrzydła w sytuacji, w której przy odpowiednim wysiłku można by sobie poradzić, lub niekiedy przeradzać się w gniew i agresję wobec siebie i innych.

Smutek – odczuwamy wtedy, kiedy tracimy coś ważnego. Pomaga w pożegnaniu się i zaakceptowaniu straty, a  także sprzyja refleksji i wyciąganiu wniosków na przyszłość. Jeżeli jednak zbyt długo poddajemy się smutkowi, może on prowadzić do zniechęcenia i melancholii, a nawet depresji, odbierając całą motywację i chęć do działania. 

Źródła:

Buss, D. (2001). Psychologia ewolucyjna. Gdańsk: GWP.
Desmond, M. (1974). Naga małpa. Warszawa: Wiedza Powszechna.
Doliński, D., Łukaszewski, W., Marszał-Wiśniewska, M., Maruszewski, T. (2008). Emocje i motywacja. w: Doliński, D., Strelau, J. (red.) Psychologia Podręcznik akademicki (s. 513 – 649). Gdańsk: GWP.