Szczęście dają dobre więzi

Badacze z Uniwersytetu Harvarda przez 75 lat szukali odpowiedzi na pytanie, co ludziom daje największe szczęście. Ostatecznie okazało się, że jego źródłem wcale nie jest kariera czy pieniądze, ale bliskie relacje z innymi ludźmi. Nie tylko sprzyjają one przeżywaniu szczęścia i spełnienia, ale  także zachowaniu lepszego zdrowia i  dłuższemu życiu. I nie tylko chodzi przy tym, jak podkreślają badacze, o ilość zbudowanych  relacji, ale przede wszystkim o ich jakość[1].

Jakość relacji można mierzyć zaufaniem, szacunkiem, zrozumieniem i bliskością jaką się wzajemnie obdarzamy. To dzięki takim związkom z innymi zyskujemy poczucie bezpieczeństwa,  akceptację i czerpiemy z nich wsparcie. Czasami zdarza się jednak, że pragnienie zachowania relacji z innymi przesłania nam nasze własne dobro. Wówczas niektóre relacje mogą okazać się destrukcyjnie. Dotyczy to m.in. używania substancji psychoaktywnych.

Relacje

Od samego początku naszego życia ludzie, w tym bliskie nam osoby, są dla nas najważniejsi. To od nich zależy nie tylko to, czy przeżyjemy, ale i to, jak zostaniemy wyposażeni na przyszłość. Stawką są tutaj nie tyle dobra materialne, ale nasze uposażenie wewnętrzne, jak: samoakceptacja, wiara w siebie, zaufanie do swoich możliwości, poczucie, że jest się godnym miłości i szacunku. Dzięki niemu mamy dużo większe szanse na zbudowanie dobrego życia  i dobrych więzi w dorosłości.

W miarę tego, jak stajemy się bardziej samodzielni i uniezależniamy się od rodziców czy opiekunów, coraz większego znaczenia nabierają dla nas inni ludzie, w tym zwłaszcza rówieśnicy. Chyba każdy z nas mógłby w swojej pamięci odnaleźć niejeden moment, w którym jako dziecko chciał mieć to samo kolega czy koleżanka lub naśladował zachowanie i zabawę rówieśników. Można powiedzieć, że te i podobne wspomnienia uświadamiają nam, że ważną częścią naszego rozwoju jest uczenie się od innych ludzi sposobu postrzegania wydarzeń, podejścia do różnych spraw, zachowywania się w określony sposób czy reagowania na własne i cudze przeżycia. Te doświadczenia pozwalają nam identyfikować się z innymi, stawać się w jakiś aspektach podobnymi do nich, choć wówczas robimy to raczej nieświadomie.

Okresem życia, w którym rówieśnicy nabierają szczególnego znaczenia jest dorastanie. To czas, w którym rozwijają się nie tylko ciało czy możliwości intelektualne, ale także uczucia społeczne. Ich wyrazem jest np. angażowanie się w działania na rzecz innych, dążenie do bliskości i związków z innymi. Na tym etapie grupa rówieśnicza staje się nowym punktem odniesienia. Zdanie kolegów czy koleżanek jest   niezwykle ważne, podobnie jak dążenie do bycia przez nich akceptowanym. Dobre relacje z rówieśnikami są dla nas  źródłem wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Swoją identyfikację z nimi wyrażamy na różne sposoby. Czasami jest to słuchanie tej samej muzyki, podobny sposób ubierania się czy spędzania czasu wolnego, a także wiele innych. Zdarza się, że taką samą  funkcję mogą  pełnić ryzykowne zachowania, jak np. branie narkotyków, picie alkoholu, palenie papierosów.  Jeżeli pojawiają się one w gronie znajomych, można wówczas stanąć przed dylematem czy postąpić tak jak oni czy się wyłamać..  Ciekawość i gotować do eksperymentowania z różnymi zachowaniami poszukiwania nowychi doświadczeń, sprawiają, że czasami jeszcze trudniej jest się oprzeć pokusie. Tymczasem moglibyśmy bardziej przekornie zapytać „Czy chcąc być częścią grupy muszę robić to samo, co inni?”.  

Możemy wybierać

Wiele sytuacji, z którymi spotykamy się w relacjach z innymi wymaga dokonywania wyborów. Nie inaczej jest, kiedy ktoś w grupie, na której nam zależy częstuje narkotykami. Ważne jest jednak, żeby pamiętać o tym, że ten wybór jednak mamy. Nie musimy się decydować na to, co inni. Bycie niezależnym w swoim myśleniu nierzadko wiąże się z wychodzeniem poza strefę komfortu i mierzeniem się z tym, że komuś innemu nie będzie się podobało to, co zrobimy.. Podporządkowanie się innym za cenę zrezygnowania z siebie nie gwarantuje ich akceptacji.. Wręcz przeciwnie. Sprawia, że stajemy się coraz mniej widziani jako odrębne osoby, ze swoimi potrzebami, przekonaniami. Na pytanie, co jest dla nas ważniejsze, każdy musi sobie odpowiedzieć już sam.

 


[1] Mineo L. (2017) Good genes are nice, but joy is better, „Harvard Gazette”, 11. [https://news.harvard.edu/gazette/story/2017/04/over-nearly-80-years-harvard-study-has-been-showing-how-to-live-a-healthy-and-happy-life/  - dostęp: 31.08.2017].