FAQ

FAQ – najczęściej zadawane pytania.

    1. Potencjalnym problemem jest każda sytuacja, w której tracimy kontrolę nad własnym zachowaniem. Narkotyki zaburzają naszą świadomość i racjonalny osąd sytuacji. Pod ich wpływem możemy robić rzeczy, które są dla nas ryzykowne. Nawet jednokrotne użycie narkotyków, w tym tzw. dopalaczy może być jednocześnie niebezpieczne dla zdrowia i zagrażać życiu. Zdarza się również, że osoby eksperymentujące z narkotykami zaczynają tracić nad nimi kontrolę i uzależniają się od nich.

      Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że masz problem z narkotykami:

      • coraz częściej sięgasz po narkotyki,

      • aby wywołać ten sam efekt co wcześniej zażywasz coraz większych dawek narkotyków,

      • większą część czasu przebywasz z osobami, które zażywają narkotyki,

      • sięgasz po narkotyki aby poradzić sobie z nieprzyjemnymi emocjami,

      • narkotyki służą Ci jako środek do rozładowania napięcia i stresu,

      • gdy nie masz możliwości sięgnięcia po narkotyk wpadasz w zły nastrój i stajesz się nerwowy,

      • Twoje relacje z innymi – rówieśnikami, członkami rodziny, nauczycielami – w ostatnim czasie pogorszyły się,

      • masz problemy w szkole lub w pracy (np. często wagarujesz, spóźniasz się, nie wykonujesz swoich obowiązków, masz złe wyniki itp.),

      • masz problemy zdrowotne, które pojawiły się w związku z używaniem narkotyków.

      Jeżeli zauważyłe(a)ś u siebie opisane wyżej sygnały, rozważ skontaktowanie się z terapeutą. On pomoże Ci ocenić, czy potrzebujesz specjalistycznego wsparcia. Możesz poszukać placówki pomocowej (poradni, punktu konsultacyjnego) blisko Twojego miejsca zamieszkania korzystając z naszej bazy.

      Pamiętaj: Używanie narkotyków prowadzi do wielu problemów. Jednym z nich jest uzależnienie. To poważny problem, którego nie można wyleczyć, słuchając „dobrych rad” znajomych czy internautów. W takiej sytuacji niezbędne jest wsparcie profesjonalisty, który zna i rozumie mechanizmy uzależnienia i wie, jakie kroki trzeba podjąć, żeby z niego wyjść. Używanie narkotyków to przede wszystkim bardzo niebezpieczna gra, która zagraża zdrowiu i życiu. To zbyt poważna sprawa, żeby zostawać z tym samemu. Dlatego warto zwrócić się do specjalistów, którzy mają odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie, żeby pomóc nam poradzić sobie z tym problemem.

      Sprawdź  czy masz problem z narkotykami

    1. Zdecydowanie nie jest to prawdą, że „dopalacze” są mniej groźne niż narkotyki. Może być wręcz przeciwnie. „Dopalacze” mogą okazać się szczególnie niebezpieczne dla zdrowia i życia, gdyż ich skład jest nieznany użytkownikowi (a czasami również osobom oferującym te produkty). Znajdują się w nich nowo wytwarzane substancje toksyczne, o niezbadanym ryzyku zdrowotnym. Ponadto nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę się w nich znajduje. Produkty o takiej samej nazwie mogą bowiem różnić się rodzajem i stężeniem zawartych substancji psychoaktywnych. W przypadku zatrucia „dopalaczami” lekarze nie wiedząc, z jakimi związkami mają do czynienia, mogą okazać się bezsilni lub nie zdążyć z pomocą. W „dopalaczach” znajduje się wiele zanieczyszczeń, które potęgują ich szkodliwość. Używanie tych produktów może doprowadzić do utraty przytomności, trwałego uszkodzenia mózgu i narządów wewnętrznych organizmu (serca, nerek), a nawet zgonu. Sprawdź co to są dopalacze.

    2. Tak. Nawet jednorazowe użycie może doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych, a niekiedy nawet do śmierci. Dlaczego używanie „dopalaczy” jest tak ryzykowne? Gdyż ich producenci stosują do ich wytworzenia niebezpieczne, toksyczne substancje. Zawarte w „dopalaczach” nielegalne związki chemiczne mogą na siebie wzajemnie oddziaływać potęgując toksyczny wpływ na organizm użytkownika.

      Pamiętaj: Nigdy nie wiadomo co dokładnie zawiera dany „dopalacz”. Pod tą samą nazwą mogą występować zasadniczo różne substancje chemiczne. W 2017 roku około 4300 osób trafiło do szpitali w związku z zatruciem „dopalaczami”.

       

    3. Co do zasady „dopalacze” są nielegalne w Polsce, ale jak zawsze „diabeł tkwi w szczegółach”. Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie nie jest wcale prosta. Poziom kontroli oraz rodzaj sankcji zależy od tego o jakiej konkretnie substancji mówimy. 

      „Dopalacze” to określenie potoczne i niezbyt precyzyjne. Jest to nazwa zwyczajowa określająca pewną grupę substancji o działaniu psychoaktywnym podobnym do narkotyków. Termin może określać nawet pon. 700 substancji o różnym statusie prawnym. Obecnie „potoczne dopalacze”
      w zależności od konkretnej substancji, którą zawierają mogą być traktowane jako środki zastępcze, jako substancje psychotropowe i środki odurzające oraz jako nowe substancje psychoaktywne (NSP) i w konsekwencji podlegać różnym poziomom kontroli.

    4. Określenie „dopalacze” dotyczy całej grupy substancji o działaniu psychoaktywnym i jest
      to określenie potoczne i niezbyt dobrze zdefiniowane. Pozostałe terminy pochodzą z ustawy
      o przeciwdziałaniu narkomanii.

      Środek zastępczy, to produkty zawierający substancje działające na ośrodkowy układ nerwowy, które są używane w takim samym celu jak nowe substancje psychoaktywne, substancje psychotropowe lub środki odurzające ale nie są kontrolowane na podstawie innych przepisów. Upraszczając, są to substancje nie znajdujące się obecnie w wykazach nowych substancji psychoaktywnych, substancji psychotropowych lub środków odurzających opisanych poniżej oraz niekontrolowane na podstawie innych przepisów (tak jak np. nikotyna czy alkohol).

      Substancje psychotropowe i środki odurzające to substancje które potocznie nazywamy narkotykami.
      Są to substancje kontrolowane na mocy Konwencji międzynarodowych z 1961 i 1971, uzupełnione
      o substancje, które zostały dodane przez Polskie Rządy na przestrzeni lat lub zarekomendowane
      do tej formy kontroli przez Zespół do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia lub życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych.

      Nowe substancje psychoaktywne to związki chemiczne lub grupy związków nie będące substancją psychotropową i środkiem odurzającym, ale stwarzające podobne zagrożenie. Wykazy nowych substancji psychoaktywnych obejmują także grupy substancji, czyli wykorzystano do ich kontroli tzw. prawo generyczne.

      Wykazy  nowych substancji psychoaktywnych, substancji psychotropowych i środków odurzających określone są w drodze Rozporządzenia Ministra Zdrowia.

    5. Prawo generyczne, to taki sposób definiowania substancji, który opiera się na bazowej strukturze chemicznej i opisuje modyfikacje tej struktury, które podlegają kontroli. Oznacza to, że zamiast wymieniać wszystkie kontrolowane substancje po kolei, opisujemy jakie modyfikacje struktury bazowej są zakazane. W praktyce jedną definicją możemy wprowadzić pod kontrolę dziesiątki albo nawet setki substancji.  Obecnie w Polskim prawie w wykazie nowych substancji psychoaktywnych zdefiniowane są 4 grupy generyczne: 1) pochodne 2-fenyloetyloaminy, 2) pochodne katynonu, 3) syntetyczne kannabinoidy, 4) pochodne fentanylu.   

    6. To zależy od posiadanej substancji, kontekstu oraz kwalifikacji czynu. Zatem jeśli przedmiotem czynu jest posiadanie środka zastępczego to nie grozi Ci kara. Ale jeśli czyn dotyczy produkcji lub handlu/wprowadzania do obrotu substancji psychoaktywnych, Inspekcja Sanitarna może wyznaczyć karę od 20 tys. do 1 mln PLN. Jeśli przedmiotem czynu jest posiadanie substancji z pozostałych trzech grup to grożą Ci już sankcje karne.

      Za posiadanie nowych substancji psychoaktywnych grozi grzywna, natomiast jeżeli przedmiotem zatrzymania  jest znaczna ilość, to sprawcy grozi do 3 lat więzienia. W przypadku posiadania niewielkich ilości możliwe jest umorzenie postępowania. 

      Za posiadanie środków odurzających oraz substancji psychotropowych („narkotyków” z wykazu) grożą kary wyższe, czyli do 3 lat więzienia. Za posiadanie znacznej ilości tych środków grozi nawet do 10 lat więzienia. Analogicznie jak w przypadku nowych substancji psychoaktywnych istnieje możliwość umorzenia postępowania, gdy czyn dotyczy posiadania nieznacznej ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych na własny użytek.

      W zakresie produkcji i wprowadzania do obrotu nowe substancji psychoaktywne praktycznie zrównano z środkami odurzającymi i substancjami psychoaktywnymi. Zatem za produkcję nowych substancji psychoaktywnych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3, natomiast za produkcję środków odurzających oraz substancji psychotropowych grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. W przypadku znacznej ilości produkowanych substancji kara dla tych dwóch grup substancji jest identyczna – grzywna i kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata. Za wprowadzanie do obrotu nowych substancji psychoaktywnych, środków odurzających oraz substancji psychotropowych grozi kara grzywny i kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Jeśli wprowadza się do obrotu znaczne ilości tych substancji trzeba liczyć się z karą więzienia od 2 do nawet 12 lat. W przypadkach niewielkich ilości kara to grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku.

      Musisz pamiętać, że obecnie posiadając „dopalacz” nie możesz mieć pewności jaką dokładnie substancję posiadasz. Może to być środek zastępczy, za którego posiadanie nic Ci nie grozi, ale równie dobrze może to być substancja psychotropowa, za której posiadanie możesz trafić nawet do więzienia. Potencjalne zagrożenie karą jest ściśle związane z konkretną substancją. Pamiętaj, że a ani Ty ani osoby sprzedające nie są w stanie określić precyzyjnie składu danego „dopalacza”. Do tego wymagane są zaawansowane analizy chemiczne.              

    7. Zgodnie z prawem samo używanie substancji psychoaktywnych w Polsce nie jest karane, bez względu na to czy dotyczy środków zastępczych, substancji psychotropowych, środków odurzających, czy nowych substancji psychoaktywnych. Jednak w zależności od sytuacji Policja może wnieść oskarżenie o posiadanie tego typu środków, nawet jeśli dotyczy to niewielkich ilości. 

    8. Zasadniczą zmianą jaka zaszła w 2018 r. było zaostrzenie kar za posiadanie, produkcję oraz wprowadzanie do obrót nowych substancji psychoaktywnych (NSP). Przed 2018 r. posiadanie nowych substancji psychoaktywnych nie było karane, a produkcja i handel były obwarowane karą administracyjną. Obecnie za takie  postępowanie grożą już sankcje karne. Kolejną modyfikacją była zamiana statusu prawnego list substancji kontrolowanych. Miała ona na celu przyspieszenie reakcji Państwa na nowo pojawiające się substancje. Przed wprowadzeniem nowych przepisów listy stanowiły integralną część ustawy, a ich zmiana wymagała uruchomienia długotrwałego procesu nowelizacji ustawy. Obecnie wszystkie wykazy znalazły się w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia, wobec tego wprowadzanie zmian jest prostsze i szybsze.       

    9. Absolutnie nic, może poza pytaniami ze strony personelu medycznego lub Policji. Wywiad taki może nie należy do przyjemnych, ale jest konieczny w celu ustalenia okoliczności zdarzenia i jest niczym wobec korzyści w postaci uratowania życia i zdrowia człowieka. W takich sytuacjach nie należy się wahać i jak najszybciej wzywać pomoc. Jest to nie tylko możliwość, ale wręcz obowiązek. 

    10. „Dopalacze” to nieprecyzyjny termin, w obecnym stanie prawnym nie wiadomo jakich substancji dotyczy. Jak już pisaliśmy wcześniej mogą to być środki zastępcze, nowe substancje psychoaktywne, substancje psychotropowe lub środki odurzające. O klasyfikacji poszczególnych substancji do ww. kategorii decyduje Minister Zdrowia. Jednak nie robi tego sam. Opiera się  na rekomendacjach Zespołu do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia lub życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych. Zespół ma charakter interdyscyplinarny. W skład Zespoły wchodzą eksperci w dziedzinie nauk chemicznych, farmakologii, toksykologii, psychiatrii, nauk społecznych oraz nauk prawnych. W skład Zespołu wchodzą także przedstawiciele organów ścigania. Zespół dokonuje oceny w oparciu o wszelkie dostępne informacje o konkretnej substancji pochodzące z instytucji międzynarodowych oraz opracowań naukowych w rozmaitych dziedzinach. Ocenie podlega charakterystyka chemiczna substancji, faktyczny i względy potencjał używania substancji, psychologiczny lub fizjologiczny potencjał uzależniający, ryzyko lub potencjalne ryzyko zdrowotne związane z używaniem substancji, rozpowszechnienie, dostępność substancji oraz ryzyko wywołania szkód społecznych (takich jak na przykład przemoc domowa, niezdolność do pracy, przestępczość itp.). Przy ocenie Zespół analizuje także wykorzystanie substancji w przemyśle oraz zastosowanie w lecznictwie. Na podstawie analizy tych wszystkich czynników Zespół przedstawia rekomendacje Ministrowi Zdrowia, czy wprowadzać substancję pod kontrolę, a jeśli tak, to w którym wykazie ją umieścić.

    11. Jednostki naukowe, które realizują badania dotyczące problematyki narkomanii mogą posiadać, przechowywać oraz nabywać środki odurzające, substancje psychotropowe, nowe substancje psychoaktywne oraz środki zastępcze. Podobnie jest z przedsiębiorcami. Muszą oni jednak wcześniej uzyskać szereg zezwoleń, a substancje muszą być ściśle ewidencjonowane, zabezpieczone i przechowywane w odpowiednich warunkach.

    12. Zdecydowanie nie. Jest to przestępstwo. Zgodnie z ustawą za tego typu działanie obowiązuje kara grzywny oraz kara pozbawienia wolności do lat 5 i nie ma różnicy, czy przedmiotem czynu są środki odurzające, substancje psychotropowe, czy nowe substancje psychoaktywne. Jeśli dotyczy to dużej ilości substancji trzeba się liczyć z grzywną oraz wyrokiem powyżej 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku niewielkich ilości trzeba się liczyć z karami grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W przypadku środków zastępczych grożą kary administracyjne takie same jak za produkcję, czy handel, tzn. kary administracyjne do 20 tys. do 1 mln PLN oraz przepadek substancji. Wybierając się za granicę należy pamiętać, że jak jesteśmy na terytorium innego kraju, to podlegamy pod tam panujące prawo, które może być bardziej restrykcyjne od naszego. 

    1. Od marihuany, podobnie jak od innych narkotyków, można uzależnić się. Prowadzone na ten temat badania wskazują, że około 10% użytkowników marihuany uzależnia się od niej. Przykładowo, problem z nałogowym zażywaniem heroiny, która jest o wiele silniej uzależniającym narkotykiem od marihuany, ma około 50% użytkowników. Dlaczego w takim razie tak wiele osób ma problem z uzależnieniem od marihuany? Otóż marihuana jest najczęściej zażywanym narkotykiem, co oznacza, że osób eksperymentujących z marihuaną jest o wiele więcej niż tych zażywających np. heroinę. Nie bez znaczenia jest również fakt, że obecnie narkotyk ten zawiera coraz wyższe stężenie THC. Ostatnimi czasy niekiedy jej stężenie dochodzi aż do 20-30% (średnie stężenia osiągają wartość 10%).

    2. Tak. Dym marihuanowy zawiera substancje rakotwórcze. Marihuana oprócz substancji psychoaktywnej tetrahydrokannabinolu (THC) zawiera także substancje smoliste i inne niebezpieczne związki chemiczne. Jej regularne używanie może być podobnie lub nawet bardziej niebezpieczne niż palenie papierosów. Badania świadczą, że wypalanie 3-4 „skrętów” marihuany dziennie, pod względem szkodliwości, dorównuje wypaleniu 20 papierosów.

    3. To chemicznie pozyskiwane (syntetyzowane) substancje psychoaktywne. Syntetyczne kannabinoidy to toksyczne związki chemiczne, które oddziałują na te same obszary mózgu co marihuana. Bardzo łatwo jest je pomylić z roślinnymi kannabinoidami, bo producenci na opakowaniach nie podają ich nazw chemicznych np. JWH-073 lub CP-47 lecz nazwy łacińskie Canavalia maritim lub Nymphaea caerulea. Używanie syntetycznych kannabinoidów niesie za sobą bardzo duże zagrożenie, bo z jednej strony są łatwo dostępne, a z drugiej nie zostały dobrze przebadane przez naukowców i nie wiadomo, jakie mogą nieść skutki uboczne i jaka ich ilość jest dawką śmiertelną. Cały czas powstają jednocześnie nowe syntetyczne kannabinoidy – jeżeli któryś ze składników zostanie wpisany na listę nielegalnych substancji, producenci syntetyzują nowe toksyczne związki. Zanim trafiają na rynek, nikt nie sprawdza, jakie szkody dana substancja wyrządza.

    4. Receptory (a właściwie białka receptorowe) znajdują się na powierzchni komórek. Ich zadaniem jest odbieranie sygnałów docierających do komórek. Dzięki otrzymaniu informacji z receptora, aktywność komórki zmienia się – może stać się bardziej intensywna lub zwolniona. Komórki w organizmie są wyspecjalizowane w wykonywaniu określonych zadań. Podobnie jest z receptorami. W zależności od typu receptory są „zaprogramowane” na odbieranie sygnałów o określonym charakterze. I tak np. termoreceptory reagują na zmiany temperatury, chemoreceptory – na różne substancje chemiczne (np. hormony, neuroprzekaźniki), fotoreceptory – na światło itd.

      Receptory kannabinoidowe (CB1, CB2) to chemoreceptory znajdujące się w całym organizmie człowieka. Są one „zaprogramowane” na odbieranie sygnałów pochodzących z produkowanych przed organizm neuroprzekaźników endokannabioidowych – związków chemicznych, które wytwarzane są przez organizm np. w trakcie snu, relaksu,  po wysiłku fizycznym czy w odpowiedzi na bodźce bólowe. Neuroprzekaźniki endokannabiodowe działają na receptory kannabinoidowe w ten sposób, że hamują aktywność komórek oraz przepływ informacji pomiędzy nimi (poprzez m.in. zmniejszenie wydzielania neuroprzekaźników). Można powiedzieć, że w takiej sytuacji komórki są wprowadzane w stan „odpoczynku”.

    5. Układ kannabinoidowy to system funkcjonujący w organizmie, który odpowiada za szereg naszych reakcji, np. nastrój, motywację, odczuwanie głodu czy sytości, aktywność ruchową. Do tej pory badacze rozpoznali dwa receptory układu kannabiniodowego: CB1 i CB2. Są one rozsiane w całym organizmie. Receptory CB1 znajdują się w różnych częściach mózgu odpowiedzialnych m.in. za przeżywanie emocji i pamięć (zwane układem limbicznym), zachowanie równowagi (móżdżek), a także w płucach, wątrobie, nerkach, organach rozrodczych. Grupa receptorów CB2 związana jest natomiast z funkcjonowaniem układu odpornościowego. Najwięcej ich występuje w śledzionie i w szpiku kostnym. Są one również obecne w mózgu. Receptory CB1 i CB2 reagują na określone neuroprzekaźniki zwane endokannabinoidami, w taki sposób, że wyhamowują aktywność komórki, wprowadzając ją w stan „odpoczynku”. Neuroprzekaźniki endokannabinoidowe są wytwarzane w sposób naturalny np. po wykonanym treningu czy w czasie relaksu. Te same receptory, czyli CB1 i CB2 reagują na kannabinoidy roślinne (THC) i syntetyczne znajdujące się w narkotykach. O ile produkowanie własnych endokannabinoidów jest dla organizmu zdrowe, tak używanie kannabinoidów znajdujących się w narkotykach (w tym w „dopalaczach”) już nie.

    1. Używanie marihuany w okresie dorastania może być szczególnie szkodliwe dla zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Rozwijający się organizm jest na tyle delikatny i wrażliwy, że nie jest w stanie poradzić sobie z toksycznym działaniem narkotyków. Szczególne mało odporne są: centralny układ nerwowy (mózg), układ krwionośny i układ oddechowy. Nie bez przyczyny największe żniwo zgonów narkotyki zbierają wśród młodych ludzi. Użycie np. amfetaminy może prowadzić do zatrzymania akcji serca lub zawału bez względu na wiek. Nastolatek ma jednak mniejsze szanse na uratowanie, niż osoba dojrzała, dlatego że w młodym organizmie bardzo szybko postępuje tzw. martwica tkanek (wynik obumierania komórek). Młode osoby są również bardziej narażone na samobójstwa w wyniku zażycia narkotyku. Obniżenie krytycznego myślenia, poczucie mocy mogą prowadzić do lekkomyślnych zachowań, np. wyskakiwania przez okno czy chodzenia po ruchliwych torach kolejowych. Obniżony nastrój doświadczany w krótkim odstępstwie czasu po zażyciu narkotyku może również prowadzić do samobójczej śmierci. Odczuwane wówczas lęki, apatia, zły nastrój wydają się nie do wytrzymania. Samookaleczanie się lub odebranie sobie życia wydaje się wówczas najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na odcięcie się od przeżywanych emocji.

      Używanie narkotyków w młodym wieku zwiększa również ryzyko uzależnienia. Badania wskazują, że osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co najmniej 50 razy, naraża się na dwu lub trzykrotnie większe ryzyko zachorowania na schizofrenię niż osoba nie przyjmująca tego narkotyku.

    2. Nie. Regularnie prowadzone w Polsce, wiarygodne badania (np. ESPAD – European School Survey Project on Alcohol and Drugs i inne) zdecydowanie świadczą, że większość nastolatków nie używała narkotyków. Zdecydowana większość gimnazjalistów (ponad 75%) nigdy w życiu nie używała marihuany lub haszyszu. Podobnie, wyraźna większość młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych nigdy nie sięgnęła po te środki (ponad 62%).

      Wyniki badań przeczą opinii z którą czasem można zapoznać się w Internecie lub w środkach masowego przekazu, że używanie narkotyków jest popularne wśród młodzieży. Prawda jest taka, że mniejszość nastolatków w ogóle sięga po nielegalne substancje, a jeszcze mniejsza grupa używa ich regularnie. Używanie narkotyków nie jest normą.

    1. Uzależnienie jest trudną chorobą, dotyczy całej osobowości człowieka. Oznacza utratę kontroli nad własnych zachowaniem. Proces leczenia zwykle jest długotrwały, w jego trakcie lub po zakończeniu terapii zdarzają się tzw. nawroty, czyli ponowne sięganie po narkotyki.

      Niektórzy, nie rozumiejąc czym jest terapia, myślą, że wystarczy zastosować farmakologiczne odtrucie organizmu (tzw. detoksykację). Takie myślenie jest błędne. Detoksykacja jest często warunkiem umożliwiającym podjęcie właściwej terapii i nie zastąpi leczenia. Osoby, które tylko się odtruły i nie rozpoczęły terapii są szczególnie narażone na ryzyko ponownego używania narkotyków. Nie wystarczy usunąć toksyny z organizmu, żeby utrzymać abstynencję. Uzależnienie dotyczy przede wszystkim sfery psychicznej człowieka. Staje się nawykowym i przymusowym sposobem np. na poprawianie sobie nastroju. Dlatego potrzebna jest odpowiednia pomoc psychologiczna.

    1. Posiadanie każdej ilości narkotyku w Polsce wiąże się z zagrożeniem karą pozbawienia wolności do lat trzech. W szczególnych okolicznościach, gdy ilość narkotyków jest nieznaczna i są one przeznaczone na własny użytek, postępowanie wobec takiej osoby może zostać umorzone przez sąd lub prokuratora. Osobie handlującej narkotykami grozi dziesięć lat więzienia. Nakłanianie drugiej osoby dorosłej do zażycia narkotyku lub dawanie narkotyku może się skończyć trzema latami pozbawienia wolności, a nakłanianie osoby niepełnoletniej, ośmioma latami. Prowadzenie pojazdów pod wpływem narkotyków jest karane grzywną, ograniczeniem wolności lub jej pozbawieniem do lat dwóch. 

      W sierpniu  2018 roku uchwalona została nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Dopalacze są teraz traktowane jak narkotyki i za ich posiadanie grozi do 3 lat więzienia, a za handel nimi – nawet do 12 lat.

    1. Używanie narkotyków prowadzi do osłabienia kontroli nad własnym zachowaniem. Gdy tracimy nad sobą kontrolę, możemy podejmować różne, potencjalnie niebezpieczne zachowania. Możemy np. podjąć ryzykowną aktywność seksualną, w której dochodzi do penetracji bez zastosowania zabezpieczenia (prezerwatywy), minimalizującego ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi przez krew i wydzieliny narządów płciowych. Poprzez ryzykowne kontakty seksualne można zakazić się nie tylko HIV, HBC czy HCV (wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, popularnie zwane żółtaczką) ale także m.in. rzeżączką, kiłą, opryszczką, chlamydiami. Gdy jesteśmy pod wpływem narkotyków, możemy łatwiej stać się ofiarą przemocy seksualnej, co z kolei naraża na ryzyko zakażenia.

      Niektóre sposoby przyjmowania narkotyków są szczególnie ryzykowne. Wstrzykiwanie narkotyku z użyciem igły lub strzykawki, które były już użyte przez kogoś innego, stwarza bardzo duże zagrożenie zakażeniem HIV, HBV lub HCV. 

    2. Dawniej zakażenie HIV wiązało się przede wszystkim z dożylnym stosowanie narkotyków. Obecnie coraz więcej osób zakaża się poprzez kontakty heteroseksualne bez zabezpieczenia. W związku z tym zaleca się kobietom, aby jeszcze przed zajściem w ciążę lub w jej trakcie zbadały się na obecność wirusa HIV. Można być bowiem nieświadomym, że jest się zakażonym. Kobieta w trakcie ciąży może zakazić swoje dziecko wirusem, ale nie musi. Ryzyko zakażenia HIV dziecka jest najwyższe w ostatnich trzech miesiącach ciąży oraz w trakcie porodu i karmienia piersią. Jednak dzięki braniu odpowiednich leków, można zmniejszyć ryzyko „przeniesienia” wirusa na płód do poniżej 2 procent i urodzić zdrowe dziecko.Leki te są bezpieczne zarówno dla matki, jak i dla dziecka.